Danny
dopijał właśnie drugą butelkę Jacka. Cicho czknął i zaczął płakać.
G: Stary,
nie martw się. Tysiące dziewczyn i fanek przed Tobą, znajdziesz sobie kogoś!
Daniel nic
nie odpowiedział. Bezszelestnie wstał i usiadł blisko George'a. Bardzo blisko.
George dziwnie spojrzał na Daniela-czerwonego i zaryczanego.
D: Stary...
Może to głupio zabrzmi, ale... Przytulisz mnie?
George
zawachał się, ale objął go ramieniem i przysunął do siebie, Daniel objął go w
pasie. George, również podpity nie zwrócił na to zbytniej uwagi. Danielowi
delikatnie zsunęła się ręka. Z pasa prosto na udo. George poczuł dziwne
uczucie. Z jednej strony Daniel był jego najlepszym kumplem, ale podobało mu się
to. Daniel widząc, że George'owi się to podoba- przesunął rękę na wewnętrzną
stronę uda i delikatnie zaczął ją dotykać.
G: Daniel ,
co my kurwa robimy?
D: Ćśś. Nic
nie mów. Bo wszystko zepsujesz – wybełkotał.
G: To nie
jest normalne.
Ale musiał
przyznać, że podobało mu się to. Nawet bardzo.
D: Jak
najbardziej normalne. A teraz cicho-powiedział gładząc wybrzuszenie (namiot) w
spodniach przyjaciela.
D: Jeśli
tak reagujesz, to jest to całkiem
normalne - wyszeptał mu do ucha.
Jeśli nie
mógł już tego zatrzymać, zostało mu tylko ciągnięcie tego dalej
George zaczął przejeżdżać dłonią po torsie
kolegi.
D: Widzisz? Wkręciłeś się. Nie jest tak źle.
Danny był
cały czerwony na twarzy. Częściowo z powodu alkoholu, częściowo z podniecenia.
Chyba.
G: Mam
nadzieję , że nikt tego nie widzi.
Daniel zaczął
przybliżać się do Georga. Spojrzał na
jego twarz, oczy szkliste o whisky i lekko musnął jego usta swoimi. George
westchnął i obejmując go- odwzajemnił pocałunek, który stawał się coraz
mocniejszy. Dało się usłyszeć przyśpieszony oddech Daniela. Chłopak zaczął
podwijać podkoszulek George’a, który złapał go za dłonie i powolnym ruchem
pomógł mu go zdjąć. Po chwili oboje leżeli już nadzy patrząc ze zdziwieniem po
sobie. Wtedy Danny w pijackim bełkocie wymamrotał : - Nawet nie wiesz jak od
dawna korciło mnie żeby to zrobić - a wtedy go pocałował. Ponownie. Zaczął
zsuwać ręce po klatce piersiowej Georga w dół . W końcu dojechał do podbrzusza.
Pogładził to miejsce, a następnie przeniósł się na biodro. Zaczął ssać skórę na szyi George’a,
gdzie zostawił sporych rozmiarów malinkę.
Daniel poczuł jak przyjaciel wplata mu palce we włosy.
G: Stary,
co my rob…- starał się powiedzieć, ale nie dane było mu tego dokończyć- Daniel
lekkim pocałunkiem zamknął mu usta. Gdy George ocknął się z zaskoczenia odwzajemnił pocałunek. Następnie
popchnął Danny’ego tak, że ten leżał na plecach z dość szeroko rozstawionymi
nogami. Można było dostrzec błysk w oku leżącego, a George tylko uśmiechnął się
lekko pod nosem. Danny złapał przyjaciela za ramiona i szybkim ruchem przyciągnął
do siebie. Zaczęli się namiętnie całować, a w tym samym czasie George złapał
Daniela za pośladki i zaczął lekko je masować. Danny nie ukrywał zdziwienia,
lecz mimo wszystko – podobało mu się to.
Następnie George podniósł trochę biodra Daniela i szybkim ruchem w niego wszedł.
Danny cicho jęknął, wypuszczając z płuc powietrze. George zaczął najpierw lekko
i powoli poruszać się w przyjacielu, lecz z
czasem przyśpieszał, a wraz z nim ich pojękiwania. Daniel nie wiedział
jak się czuje. Z jednej strony jednak go
to bolało, lecz ból ten był zbyt przyjemny by był on odczuwalny. George ciągle
przyśpieszał tempa, a Danny jęczał i sapał coraz głośniej zresztą tak jak jego
kolega.
Nie mówili
nic, w domu słyszalny był tylko jęk, sapanie oraz odgłos, no… każdy wie czego o
co.
Danny’emu
zaczynało już brakować tchu, a jego twarz nabierała coraz bardziej czerwonego
koloru.
George po
chwili czuł, że zbliża się koniec. Złapał kolegę za włosy i pociągnął je w górę
tak, by oczy chłopaka nieobecnym wzrokiem spoglądały na sufit. Jego ruchy zaczęły
coraz bardziej zwalniać, aż w końcu biały płyn wypełnił jego kolegę. Mięśnie chłopaka
spięły się, a jego usta próbowały krzyczeć, niestety – niemo. George
lekkim ruchem wyjął swojego penisa z
Daniela i odsunął się na bok.
Gdy już ich
twarze przybrały normalny kolor, a oddechy się unormowały, spojrzeli na siebie,
a Danny lekkim ruchem przysunął się do George’a, który lekko pocałował go w
nos. Chłopak odwzajemnił pocałunek, a następnie ułożył kolegę na plecach, a sam
położył się na nim.
---------------
/Jula i Donir