piątek, 9 maja 2014

Daniel x George

Danny dopijał właśnie drugą butelkę Jacka. Cicho czknął i zaczął płakać.
G: Stary, nie martw się. Tysiące dziewczyn i fanek przed Tobą, znajdziesz sobie kogoś!
Daniel nic nie odpowiedział. Bezszelestnie wstał i usiadł blisko George'a. Bardzo blisko. George dziwnie spojrzał na Daniela-czerwonego i zaryczanego.
D: Stary... Może to głupio zabrzmi, ale... Przytulisz mnie?
George zawachał się, ale objął go ramieniem i przysunął do siebie, Daniel objął go w pasie. George, również podpity nie zwrócił na to zbytniej uwagi. Danielowi delikatnie zsunęła się ręka. Z pasa prosto na udo. George poczuł dziwne uczucie. Z jednej strony Daniel był jego najlepszym kumplem, ale podobało mu się to. Daniel widząc, że George'owi się to podoba- przesunął rękę na wewnętrzną stronę uda i delikatnie zaczął ją dotykać.
G: Daniel , co my kurwa robimy?
D: Ćśś. Nic nie mów. Bo wszystko zepsujesz – wybełkotał.
G: To nie jest normalne.
Ale musiał przyznać, że podobało mu się to. Nawet bardzo.
D: Jak najbardziej normalne. A teraz cicho-powiedział gładząc wybrzuszenie (namiot) w spodniach przyjaciela.
D: Jeśli tak reagujesz, to jest to całkiem   normalne - wyszeptał mu do ucha.            
Jeśli nie mógł już tego zatrzymać, zostało mu tylko ciągnięcie tego dalej
 George zaczął przejeżdżać dłonią po torsie kolegi.
 D: Widzisz? Wkręciłeś się. Nie jest tak źle.
Danny był cały czerwony na twarzy. Częściowo z powodu alkoholu, częściowo z podniecenia. Chyba.
G: Mam nadzieję , że nikt tego nie widzi.
Daniel zaczął przybliżać się do Georga.  Spojrzał na jego twarz, oczy szkliste o whisky i lekko musnął jego usta swoimi. George westchnął i obejmując go- odwzajemnił pocałunek, który stawał się coraz mocniejszy. Dało się usłyszeć przyśpieszony oddech Daniela. Chłopak zaczął podwijać podkoszulek George’a, który złapał go za dłonie i powolnym ruchem pomógł mu go zdjąć. Po chwili oboje leżeli już nadzy patrząc ze zdziwieniem po sobie. Wtedy Danny w pijackim bełkocie wymamrotał : - Nawet nie wiesz jak od dawna korciło mnie żeby to zrobić - a wtedy go pocałował. Ponownie. Zaczął zsuwać ręce po klatce piersiowej Georga w dół . W końcu dojechał do podbrzusza. Pogładził to miejsce, a następnie przeniósł się na     biodro. Zaczął ssać skórę na szyi George’a, gdzie zostawił sporych   rozmiarów malinkę. Daniel poczuł jak przyjaciel wplata mu palce we włosy.
G: Stary, co my rob…- starał się powiedzieć, ale nie dane było mu tego dokończyć- Daniel lekkim pocałunkiem zamknął mu usta. Gdy George ocknął się  z zaskoczenia odwzajemnił pocałunek. Następnie popchnął Danny’ego tak, że ten leżał na plecach z dość szeroko rozstawionymi nogami. Można było dostrzec błysk w oku leżącego, a George tylko uśmiechnął się lekko pod nosem. Danny złapał przyjaciela za ramiona i szybkim ruchem przyciągnął do siebie. Zaczęli się namiętnie całować, a w tym samym czasie George złapał Daniela za pośladki i zaczął lekko je masować. Danny nie ukrywał zdziwienia, lecz mimo wszystko –  podobało mu się to. Następnie George podniósł trochę biodra Daniela i szybkim ruchem w niego wszedł. Danny cicho jęknął, wypuszczając z płuc powietrze. George zaczął najpierw lekko i powoli poruszać się w przyjacielu, lecz z     czasem przyśpieszał, a wraz z nim ich pojękiwania. Daniel nie wiedział jak  się czuje. Z jednej strony jednak go to bolało, lecz ból ten był zbyt przyjemny by był on odczuwalny. George ciągle przyśpieszał tempa, a Danny jęczał i sapał coraz głośniej zresztą tak jak jego kolega.
Nie mówili nic, w domu słyszalny był tylko jęk, sapanie oraz odgłos, no… każdy wie czego o co.
Danny’emu zaczynało już brakować tchu, a jego twarz nabierała coraz bardziej czerwonego koloru.
George po chwili czuł, że zbliża się koniec. Złapał kolegę za włosy i pociągnął je w górę tak, by oczy chłopaka nieobecnym wzrokiem spoglądały na sufit. Jego ruchy zaczęły coraz bardziej zwalniać, aż w końcu biały płyn wypełnił jego kolegę. Mięśnie chłopaka spięły się, a jego usta próbowały krzyczeć, niestety – niemo. George lekkim     ruchem wyjął swojego penisa z Daniela i odsunął się na bok.

Gdy już ich twarze przybrały normalny kolor, a oddechy się unormowały, spojrzeli na siebie, a Danny lekkim ruchem przysunął się do George’a, który lekko pocałował go w nos. Chłopak odwzajemnił pocałunek, a następnie ułożył kolegę na plecach, a sam położył się na nim.
---------------
/Jula i Donir